• Polski
  • English
22 828 76 76
Logowanie

08.07 2014

Slut shaming


Niewykluczone, że słyszeliście o niedawnym incydencie w Magaluf na Majorce, gdzie podczas pub crawl, czyli pijackiej jazdy po barach, pochodząca z Wielkiej Brytanii wczasowiczka w zamian za perspektywę wygrania „wakacji” (później okazało się, że pod nazwą kryje się drink) wzięła udział w ponoć popularnej w hiszpańskich kurortach „zabawie” znanej jako mamading (wyszukajcie, proszę, sami).  Naturalnie wszystko zostało sfilmowane i wiadomość o moralnym upadku brytyjskiej młodzieży szybko dotarła na wyspy, przetaczając się przez media w postaci oburzonych nagłówków i zatrwożonych ekspertów w telewizjach śniadaniowych.

Jednocześnie narracja towarzysząca całej sprawie oraz odbiór społeczny wydarzenia wpisuje się idealnie w koncept slut shaming, czyli potępiania, poniżania i ostracyzmu kobiety za zachowania seksualne, które odbiegają od społecznej normy oraz obarczenie jej całkowitą odpowiedzialnością za wszelkie potencjalne negatywne konsekwencje tych zachowań. W tym konkretnym przypadku pominięte, a warte rozważenia kwestie, to choćby: informed consent (świadoma zgoda na udział w czymś), peer pressure (nacisk grupy), bullying (znęcanie się), sexual violence (przemoc seksualna), victim blaming (obwinianie ofiary) oraz powody dla których mężczyźni biorący udział w procederze umknęli krytyce, zachowując jednocześnie anonimowość (fenomen lads will be lads, co oznacza, że chłopcy lubią się zabawić, na co należy przymknąć oko).

Jeśli ktoś chce zobaczyć slut shaming w wydaniu polskim, polecam odnalezienie rodzimej wzmianki na temat Magaluf (mnie udało się znaleźć tylko jeden tekst) – zarówno artykuł (naturalnie ze zdjęciem dziewczyny, która jest znana z imienia i nazwiska – charakterystyczne double standards względem kobiet i mężczyzn), jak i komentarze pod nim są podręcznikowym przykładem tego mechanizmu.

Pokrewnymi zjawiskami, których nasilenie (dużo publicystyki więc słownictwo może się przydać) możemy ostatnio obserwować są: rape culture (pod linkiem jest też polska wersja) oraz revenge porn (tylko wersja angielska, krótka i zrozumiała).

Avatar
Autor postu: Blog Archibalda -