16.08 2017
rockpool

ROCKPOOLING


Dziś nie tyle o nowym słówku, ale o nowym zjawisku. Nowym naturalnie dla mnie, ale w zasadzie kto z was, born and bred in Poland, wie co to jest rockpool? Nawet polskie tłumaczenie – basen pływowy – niewiele wam pewnie mówi. Próżno ich bowiem szukać na naszych piaszczystych plażach, za to w Wielkiej Brytanii (czy już pisałam, że spędzam tu kolejne lato? :)) i jej klifowych wybrzeżach to właściwie standard.

Rockpools to takie małe jeziorka, które tworzą się pomiędzy skałami wystającymi z morza/oceanu. Trzy lata temu słowo rzuciło mi się pobieżnie w oczy, ale nie zakonotowałam go jako szczególnie ważnego kulturowo (może dlatego, że w Bournemouth jest ponoć najpiękniejsza w kraju złota plaża). W zeszłym roku przeglądałam broszurkę zachęcającą dzieci do zabaw na powietrzu, a tam znowu rockpooling! W dalszym ciągu nie miałam jednak potwierdzenia w rzeczywistości, więc uznałam, że to jakiś lokalny koloryt. Zaskoczyłam dopiero niedawno, kiedy zainstalowałam się na kamienistej plaży w North Devon i na własne oczy zobaczyłam odkrywców uzbrojonych w siatki i wiaderka, uwijających się pomiędzy skałami (w razie czego w folderze przybliżającym historię miejsca był oczywiście rozdział o rockpooling)! Otóż w tych stawikach, basenikach, czy jak je tam zwał, kryje się całe bogactwo fauny i nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny przypływ.

Po pierwszym rekonesansie i konsultacji z wyszukiwarką internetową (‘What’s the red blob in a rockpool?’) wiem już, że czerwony purchel to ukwiał, czyli anemone /əˈnɛməni/! Przy okazji przeczytałam poradnik, wydrukowałam sobie specjalny Rockpool Life Spotter i odhaczylam już kilka pozycji. I tak to w czwartej dekadzie życia moim wakacyjnym marzeniem stało się postawienie krzyżyka przy pozycji hermit crab oraz wypowiedzenie zdania ‘I think I’ve spotted a periwinkle!’

anemone

rockpool

Autorka wpisu i zdjęć: Ewelina Hanyż – lektorka Archibalda.

Zapisz

Zapisz

Autor postu: Blog Archibalda -