07.11 2014

What Is Dead May Never Die


Jeśli ktoś lubi spędzać swój czas inaczej niż my, a zwłaszcza jeśli ma niezrozumiałe dla nas hobby, to sprawa jest jasna: mamy do czynienia z no-lifem. Radzimy mu wtedy życzliwie: Go get a life, loser!

Znowuż ci, którym wiedzie się gorzej niż nam, mniej zarabiają, mają niższe od naszych standardy, albo też popadli w nałogi i ogólnie raczej kiepsko kierują swoim życiem, całkowicie zasługują na miano low-life: How can she date such a low-life?!? All he ever does is smoke dope, drink beer and sweep floors!

Z kolei ci niezaradni, którzy nie są w stanie sami na siebie zarobić, i np. żyją z rodzicami po trzydziestce, lub też są ojcami, których nie stać na płacenie alimentów, sami się proszą o ksywkę deadbeat: Fred is such a deadbeat – he’s 32 and he still lives with his parents!

W razie wątpliwości, który termin zastosować dla konkretnego przypadku, zawsze możemy posłużyć się starym dobrym słówkiem loser, które obecnie modnie jest tłumaczyć na polski jako ‚lamus’ albo ‚frajer’.

Autorka postu: Anna Kowalska – lektorka Archibalda

Autor postu: Blog Archibalda -