19.03 2015
Charity muggers1

Charity muggers


Próba nakłonienia przechodnia, by się zatrzymał i wysłuchał zwięzłego komunikatu to nie lada wyczyn, jeśli kwestuje się w jakiejś sprawie –  wiem coś o tym, bo parę lat temu rozdawaliśmy z kolegą okolicznościowe żonkile upamiętniające wybuch powstania w Getcie Warszawskim i mieliśmy dość bogatą próbkę możliwych reakcji. Nie ma się co łudzić, że to wdzięczna robota – osoby kwestujące na ulicach na rzecz organizacji charytatywnych znane są w Wielkiej Brytanii jako charity muggers (mugger to rabuś albo bandyta, który atakuje nas na ulicy), inaczej chuggers, co dość jednoznacznie określa ich status.

Piszę o organizacjach charytatywnych, bo w ostatni piątek w Wielkiej Brytanii odbyła się wielka gala Red Nose Day, przypominająca trochę naszą WOŚP, ale z dużo większym rozmachem. Red Nose Day odbywa się raz na dwa lata z inicjatywy organizacji Comic Relief, pod hasłem Do something funny for money! Zwykli ludzie wymyślają zatem przeróżne zabawne sposoby na zbieranie funduszy, które są następnie przeznaczone na pomoc potrzebującym w Afryce i w kraju. W sklepach można zakupić okolicznościowe koszulki i czerwone gumowe nosy, a popularne programy telewizyjne mają specjalne wydanie Comic Relief w dniach poprzedzających finał. Dodatkowo znane osoby nagrywają często prześmieszne skecze, albo podejmują własne wyzwania (np. 24 godziny opowiadania żartów, czy danceathon, cała doba tańczenia non-stop). Finał to kilkugodzinny program, podczas którego ogłasza się zwycięzców różnych konkursów, dziękuje partnerom i darczyńcom, a także emituje okolicznościowe skecze oraz filmy przybliżające los osób, dla których przeznaczone są datki. Przez cały czas uruchomione są też specjalne numery telefoniczne, pod które można dzwonić z darowizną (tzw. telethon, telephone + marathon). Oglądałam to na żywo i przyznam szczerze, że trudno pozostać obojętnym wobec tak świetnie zorganizowanej inicjatywy. Tutaj, na oficjalnej stronie Red Nose Day możecie obejrzeć część z filmów z tegorocznej imprezy.

photo credit: This One, That One and The Other One via photopin (license)

Autorka postu: Ewelina Hanyż – lektorka Archibalda

Autor postu: Blog Archibalda -